O sile naszych założeń
O sile naszych założeń.
Co widzisz, kiedy patrzysz na drugiego człowieka?
W Fundacji, do której wybrałam się jako wolontariuszka, poznałam Polaka, który bardzo dużo podróżował po Ameryce Południowej. Słuchałam jego opowieści z zapartym tchem, bo facet miał w sobie niesamowity luz i totalny brak lęku przed nieznanym.
Wyobraź sobie: nie znał języka, a po prostu spakował się i pojechał na drugi koniec świata do osoby, z którą nawiązał kontakt przez Facebooka. Pierwszy raz ruszył tam osiem lat temu – wziął ze sobą rower i poleciał prosto do Chile. Potem zwiedzał kolejne kraje regionu, podróżując samolotami, autobusami, pociągami. Gdziekolwiek się pojawił, poznawał nowe osoby i z niesamowitą łatwością nawiązywał bardzo ciekawe i fajne przyjaźnie.Ja również dość szybko zakolegowałam się z nim, bo to niezwykle ciekawa i sympatyczna osoba. Szybko jednak zauważyłam, że ma kondycję i energię, której mogłaby mu pozazdrościć połowa moich znajomych. Kiedy ja dopiero schodziłam około 8 rano na leniwą kawę, on już wracał ze sklepu z pierogami na obiad. Żeby je zdobyć, szedł na autobus o 6.45, a potem maszerował około 5,5 km na piechotę. I to wszystko w najgorsze, tropikalne upały, kiedy człowiek ma ochotę tylko leżeć pod klimatyzatorem.
I tu zatrzymam Cię na chwilę.
Wyobraź sobie tego mężczyznę.
Jak wygląda?
W jakim jest wieku?
Czy jest wysportowany?
Jaką ma kondycję?
Jak myślisz? Masz już ten obraz w głowie?
Mała podpowiedź
A teraz zacytuję jego tekst, który wbił mi się w głowę tak mocno, że aż zatrzymałam się w miejscu. To był moment, w którym sama zaczęłam bardzo uważnie przyglądać się swoim własnym przekonaniom:
„Kiedy byłem młody i miałem 70 lat, poleciałem pierwszy raz do Chile i zabrałem ze sobą rower, bo bardzo dużo wtedy jeździłem.”
Czy ten „drobny” szczegół zmienia perspektywę?
A co, jeśli jest inaczej?
Jak bardzo Twoje pierwsze wyobrażenie różni się teraz od prawdziwego obrazu?
Nasz mózg jest leniwy i uwielbia schematy. Słyszy: „rower”, „Ameryka Południowa”, „autostop” i od razu podsuwa obraz młodego, wysportowanego dwudziesto- albo trzydziestolatka.
Często żyjemy w oparciu o takie fałszywe założenia, o projekcje oparte na generalizowaniu, które mają mało wspólnego z prawdą. Najgorsze jest to, że na tej podstawie wysnuwamy wnioski, którymi później kierujemy się w naszych własnych wyborach. Blokujemy się, mówiąc sobie, że na coś jest za późno, albo że nie spełniamy jakichś kryteriów.
Przekonania
Spróbuj zobaczyć, jakie odpaliły się u Ciebie przekonania.
Co pomyślałaś, zanim padła cyfra 70?
Napisz mi o tym w komentarzu, jestem bardzo ciekawa, czy daliśmy się złapać w tę samą pułapkę!

.png)
.png)
Komentarze
Prześlij komentarz