Przekonania kameleony

Przekonania-kameleony: 

Kiedy to, co Cię wspiera, zaczyna Cię niszczyć

Większość z nas żyje w przekonaniu, że nad swoimi przekonaniami trzeba pracować w jeden sposób: te negatywne wykorzenić, a te pozytywne pielęgnować. Ale co, jeśli niektóre z nich mają dwie twarze?

To te same przekonania, które potrafią doprowadzić Cię na szczyt, a chwilę później doprowadzić do skrajnego wycieńczenia. Zamiast z nimi walczyć, musimy najpierw je zauważyć i zrozumieć ich dwuznaczność, aby w odpowiednim momencie móc świadomie zareagować.

Oto dwa doskonałe przykłady takich przekonań:

Przykład 1: „Zawsze dam radę”

  • Jasna strona (Jak to wspiera?): To przekonanie to potężny zastrzyk odporności psychicznej (resilience). Daje Ci niesamowitą siłę w kryzysowych momentach. Sprawia, że nie poddajesz się przy pierwszej trudności, szukasz rozwiązań tam, gdzie inni widzą tylko ściany, i odważnie wchodzisz w nowe projekty. To Twoja wewnętrzna tarcza.

  • Ciemna strona (Jak to przytłacza?): Kiedy to przekonanie działa na „autopilocie”, staje się pułapką. Sprawia, że nie potrafisz poprosić o pomoc, bo przecież „zawsze musisz dać radę sama”. Bierzesz na swoje barki zbyt wiele obowiązków – w pracy, w domu, w relacjach. Doprowadza do chronicznego stresu i wypalenia, ponieważ ignorujesz sygnały ostrzegawcze wysyłane przez Twoje ciało i umysł.

Przykład 2: „Muszę być silna”

  • Jasna strona (Jak to wspiera?): Pomaga przetrwać najtrudniejsze życiowe burze. Pozwala zachować zimną krew w sytuacjach stresowych, podejmować trudne, ale konieczne decyzje i być oparciem dla innych, kiedy świat wokół się chwieje. Buduje wizerunek osoby stabilnej i godnej zaufania.

  • Ciemna strona (Jak to przytłacza?): Zabiera Ci prawo do bycia człowiekiem. Blokuje Cię przed pokazaniem bezbronności, smutku czy zmęczenia. Prowadzi do tłumienia emocji, co po czasie może manifestować się w postaci chorób somatycznych lub nagłych wybuchów złości. Odcina Cię od bliskości z innymi, bo bycie „wiecznie silną” buduje wokół Ciebie mur, przez który nikt nie może się przebić.

Nie walcz – zacznij zarządzać

W pracy coachingowej nie chodzi o to, aby te przekonania całkowicie wymazać z głowy. One są częścią Twojej siły i Twojej historii. Chodzi o to, aby przejść z trybu autopilota do trybu uważnego obserwatora.

Zamiast walczyć, zadaj sobie pytanie w kluczowym momencie:

„Czy to przekonanie, że 'zawsze dam radę', w tej konkretnej sytuacji mi służy, czy właśnie mnie wykańcza?”

Gdy zdasz sobie z tego sprawę, zyskujesz wolność wyboru. Możesz świadomie zdecydować: „Tak, zazwyczaj daję radę, ale dzisiaj mam prawo odpuścić i poprosić o pomoc. I to wcale nie oznacza, że jestem słaba”.

To właśnie jest prawdziwa, holistyczna wolność i dojrzałość emocjonalna.

Komentarze

Popularne posty